sieeeeeeeeeesiesiema
sobota u Wróbcia jak najbardziej bezprzypałowo - uwielbiam to. nie pamiętam kiedy ostatnio nie mogłam przestać się śmiać przez kilka minut, co chwila. taki napad badaczki,
jakiś trans którego nie da się zatrzymać :o w sumie to przez Grześka, ale nie będę go cytować,
żeby kogoś nie urazić. :> Wróbcio ma napewno dobry ołtarzyk w kuchni<3. jakieś też homo wyznawanie uczuć leciało na kanapie, wzgórza w tv, a potem zaczęłam mieć schizy i już nie było tak ciekawie, ale wszyscy przynajmniej w jednym się zgadzamy, że temat był dobry (w hoi!).
jakiś trans którego nie da się zatrzymać :o w sumie to przez Grześka, ale nie będę go cytować,
żeby kogoś nie urazić. :> Wróbcio ma napewno dobry ołtarzyk w kuchni<3. jakieś też homo wyznawanie uczuć leciało na kanapie, wzgórza w tv, a potem zaczęłam mieć schizy i już nie było tak ciekawie, ale wszyscy przynajmniej w jednym się zgadzamy, że temat był dobry (w hoi!).
Wtorek na szczęście szybko zleciał. Do południa rodzinnie, wieczór z Sajdak. Obowiązkowo bajki, i chleb. I nasz perfidny plan na piątek. W ogóle jesteśmy takie perfidne.
Teraz lecę umyć włosy, i wyjść z psami. Nie ma opierdalania się. Potem ( czyt.: wieczorem [ czyt.: nigdy ] ) wezmę się za naukę i posprzątam w pokoju. Bierzcie ze mnie przykład O.O
![]() |
| dobry obiadek, mniam :* |
![]() |
| marzycie o takim widoku z rana, nie?;) |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz